
W dniu 5 stycznia 2012 na łamach Gazety Wyborczej ukazał się artykuł "Kodak tonie - bo nie do końca wiedział co zrobić z wynalezionym przez siebie aparatem cyfrowym". Naszym zdaniem prawda jest inna. Kodak ma problemy ale chyba jeszcze nie tonie
>> dlaczego ?
W ostatnich latach obserwujemy dynamiczne zmiany na rynku usług fotograficznych. Wynika to z cyfryzacji fotografii. Dzięki niej odkrywane są nowe możliwości i pojawiąją nowe trendy a z drugiej strony zdjęcia naświetlone w aparacie cyfrowym nie są kopiowane na papier fotograficzny. Ciekawość zostaje zaspokojona po obejrzeniu ich na monitorze komputera lub telewizora. Mało kto ma świadomość, że z tych zdjęć prawie nic nie zostanie za 5, 10 czy 20 lat.
Zniszczy je eroza płyt CD/DVD oraz awarie i wirusy komputerowe.
Brak przenoszenia zdjęć na papier spowoduje rychłą likwidację wielu zakładów fotograficznych w Polsce. Rosną koszty utrzymania zakładu i posiadanego minilaba, rosną ceny papieru fotograficznego a z drugiej strony ubywa zleceń.

Czy warto robić zdjęcia ?
Na papierze tak - bo po latach
wywołują i utrwalają wspomnienia
Obecnie można wyjąć zdjęcia z szuflady, przypomnieć sobie lata młodości, obejrzeć jak dorastały dzieci, przypomnieć wyjazdy wakacyjne i wiele innych ważnych chwil w życiu. Trzymając zdjęcia w formie plików cyfrowych z dużym prawdopodobieństwem to wszystko się straci.
Dlaczego w zakładach fotograficznych się o tym nie mówi ? Czyżby skupili się na poszukiwanie najtańszego papieru na rynku ?
Producenci urządzeń starają się zwrócić uwagę fotografujących na nowe formy eksponowania zdjęć. Przykładem tego są fotoksiążki. Do niedawna z uwagi na wysoką cenę, fotoksiążki były najczęściej zamawiane z okazji ślubu. Oprawione w skórę stanowią elegancką wspaniałą pamiątkę. Rosnący popyt sprzyja rozwojowi nowych technologii ich produkcji i stałemu obniżaniu cen. Teraz fotoksiążki mogą również stanowić wspaniałą pamiątkę z wycieczki zagranicznej lub pokaz kilku lat rozwoju dziecka.
Dlaczego zakłady fotograficzne słabo promują nowe produkty ?
Większość konsumentów w Polsce nie wie co to są fotoksiążki !
Pomimo pokazania się na rynku wielu nowych technologii, specjalistycznego oprogramowania oraz urządzeń do tworzenia fotokalendarzy, fotokolaży, fotograficznych kartek okolicznościowych zakłady fotograficzne nie promują skutecznie tych usług wśród swoich klientów. Nie próbują stworzyć mody na nowe sposoby prezentacji zdjęć, na nowe produkty fotograficzne. Prawdopodobnie będą tego wkrótce żałować.
Zakłady fotograficzne koncentrują się na szukaniu oszczędności zamiast promowania nowych usług i poszukiwania rynków zbytu na swoje produkty. Niektóre osoby twierdzą, że znikną one za 2-3 lata z polskiego rynku. Pozostanie nieliczna grupa kretywnych zakładów i będą doskonale funkcjonować w nowej rzeczywistości.
Produkt, który dokonuje rewolucji to profesjonalna drukarka DNP DS40. Od dwóch lat małe zakłady fotograficzne, studia fotograficzne, fotografowie ślubni, zawodowi fotografowie itd. nie muszą już zlecać zdjęć do laboratoriów fotograficznych aby otrzymać dobrej jakości zdjęcia na papierze. Teraz zdjęcia do formatu 15x23 mogą sami wydrukować - tanio, szybko i powtarzalnie.
W dobrej klasy zakładach fotograficznych wykorzystywane są drukarki wielkoformatowe Epson. Umożliwiają one wydruk zdjęć w dużych formatach bez potrzeby posiadania powiększalników cyfrowych, naświetlarek wielkoformatowych i szerokowałkowych procesorów wywołujących. Oprócz fotoksiążek wydruki wielkoformatowe to najbardziej dynamicznie rozwijająca się usługa. W naszej sondzie obok również się to potwierdza.
Uzupełnieniem do standardowych usług fotograficznych mogą być fotokoszulki, fotokubki i cała paleta tzw fotoprezentów. Gadżety są mile widziane przez młode pokolenie a z fotokubka niejedna babcia i dziadek się ucieszy. Każdy pracownik powinien powinien otrzymać kubek z wizerunkiem swojego szefa. Może warto promować wśród swoich klientów taki fajny prezent ?