Rynek fotograficzny z perspektywy 2016 roku

 

photo market 2016Pojawienie się smartfonów wyposażonych w przyzwoite aparaty fotograficzne spowodowało, że ilość "fotografów" czyli osób fotografujących amatorsko zwiększyła się 8 krotnie na przestrzeni ostatnich 10 lat. Obecnie ilość smartfonów w Europie Zachodniej jest ok. 12 razy większa  niż ilość aparatów cyfrowych. Rośnie tym samym ilość robionych zdjęć. Ok. 80% posiadaczy smartfonów regularnie wykorzystuje je do robienia zdjęć a w grupie wiekowej 18-24 lata osiąga to poziom 90%. Smartfon towarzyszy nam na każdym kroku  dnia codziennego. W każdej chwili możemy po niego sięgnąć do kieszeni lub torebki  i ... zrobić zdjęcie jeżeli tylko poczujemy taką potrzebę. Takiej możliwości nie było wcześniej w czasach "typowych aparatów fotograficznych". W związku z tym faktem rośnie dynamicznie ilość  "pstrykanych" zdjęć i zapisywanych w formie plików.

Czym to skutkuje ?
 

Ze wzrostem ilości smartfonów pojawiających się na rynku maleje sprzedaż aparatów cyfrowych. W 2013 roku spadła ona o 34%.  To coraz większy problem dla producentów aparatów fotograficznych.
 

Europe photo market Pozytywnym skutkiem wzrostu ilości osób fotografujących na przestrzeni ostatnich lat jest wzrost obrotu rynku fotograficznego szacowany na ok. 12% w 2015 roku w Europie Zachodniej. Pomimo spadku ilości wywoływanych zdjęć nastąpiła intensywna sprzedaż produktów nowej generacji takich jak fotoksiążki, fotokalendarze, foto-kartki, fotoobrazy, fototapety, fotograficzne zdjęcia ścienne, zdjęcia umieszczane w różnego typu pamiątkach. O ile w Europie foto-kartki są chętnie i masowo zamawiane to w Polsce są mało popularne. Przyczyna ? Chyba bardzo prosta - programy służące do zamawiania fotoksiążek i fotokalendarzy nie mają zazwyczaj opcji projektowania foto-kartek i dołączania ich do zamówienia.

Fotokalendarze to produkt sezonowy (90% zamówień) zamawianych jest na przełomie roku od października do lutego. Podobnie wygląda sprzedaż produktów służących umieszczaniu zdjęć w różnego typu pamiątkach (tzw. fotogadżety).  Dominuje tu zakup na prezent gwiazdkowy a więc maksymalna podaż jest w okresie przedświątecznym. 

Fotograficzne produkty "nowej generacji" z uwagi, że w ponad 90% zamawiane są internetowo sprzedaż ich wspierana jest bezpośrednio przez media społecznościowe (głównie Facebook), platformy internetowe (WhatsApp - coraz bardziej popularny oraz Dropbox), coraz większą ilość aplikacji pozwalających na składanie zamówień ze smartfonów jak również przez portale zakupów grupowych, które kuszą  okazyjnymi cenami.
Kanał internetowy stał się również główną platformą sprzedaży sprzętu fotograficznego łącznie z tym drogim. Konsumenci mają coraz mniej obaw związanych z zakupami przez internet.



photo print in PolandIle zdjęć  wywoływanych jest w Europie ?

W 2015 tą ilość określono na 8,9 mld . Ilości wywoływanych zdjęć amatorskich z roku na rok maleje. W 2015 roku spadek wynosił 8% a w 2016 roku szacowany jest na 7% . Zdjęcia coraz częściej udostępniane są w formie plików. Można to robić coraz szybciej i coraz łatwiej. Aparaty fotograficzne i smarfony wyposażone zostały w opcje natychmiastowej publikacji zdjęć w mediach społecznościowych. Szacuje się, że w ciągu każdego dnia za pośrednictwem internetu i wiadomości MMS przekazywanych jest ok. 1,8 miliarda zdjęć. Niestety tylko śladowa ich ilość jest przenoszona na papier w różnej postaci (odbitki, fotoksiążki, fotokalendarze). Obserwując polski rynek fotograficzny odnosi się wrażenie, że spadek w ilości wywoływanych zdjęć jest dużo większy. Z pewnością tak to wygląda z perspektywy zakładów fotograficznych do których przychodzi coraz mniej klientów. Zlecenia składane są obecnie poprzez strony internetowe (ok. 93% w Europie Zachodniej). Zgarniają je firmy, które mają dobrze rozwinięty marketing internetowy. W firmach tych obserwuje się dynamiczny wzrost ilości wywoływanych zdjęć. Dodatkowym atutem tych firm jest niska cena oferowanej odbitki. Można wręcz stwierdzić, że cena stała się głównym argumentem oddziaływania na klientów.



W krajach Europy zachodniej za główne kryterium, które w najbliższym czasie będzie decydować o wzroście ilość przyjmowanych zdjęć to szerokie udostępnianie oraz jakość aplikacji na smartfona. Im bardziej aplikacja będzie przyjazna użytkownikowi łatwiejsza w obsłudze tym chętniej będzie wykorzystywana do zamawiania zdjęć online.

 

W związku z tym, że dynamicznie rośnie ilość zdjęć zamawianych ze smartfonów jest duża szansa, że całkowita ilość zdjęć przenoszonych na papier zacznie ponownie rosnąć. Będzie temu również sprzyjać jakość aparatów wbudowanych w smartfony objawiająca się coraz lepszą jakością odbitek. Zadowolenie z ich jakości powinno stymulować powtórne w przyszłości zamówienie zdjęć na papierze. W jakiej technologii będą wykonane te zdjęcia: światłoczułej, termosublimacyjnej, atramentowej  .... to zupełnie osobny temat.

 

Czy zakłady fotograficzne mają szansę w tej sytuacji ?

 

źródło danych: Futuresource Consulting