Wywoływacz C-41 do małych przerobów

W roku 2009 obserwujemy w zakładach fotograficznych dalszy spadek ilości wywoływanych filmów. Obecnie wywołuje się ok. 3-10 filmów dziennie przy możliwościach  20-45 filmów na godzinę typowych wołarek . Jak widać w wielu przypadkach wszystkie filmy, które zebralibyśmy w ciągu całego tygodnia można wywołać w ciągu 1 godziny.

 

Co się dzieje gdy wołarka wywołuje tak małą ilość filmów ?

 

1. Ponieważ roztwory robocze bardzo wolno się wymieniają to wywoływacz i utrwalacz  utleniają się .  W wyniku utlenienia wywoływacza spada stężenie reduktora (CD-4) a więc tworzy się mniej barwników

2. Rośnie stężenie substancji hamującej tworzącej się w procesie wywoływania. Spada aktywność wywoływacza.

3. Rośnie alkaliczność wywoływacza powodując przewołanie pierwszej warstwy powodując rozkalibrowanie barwne.

4.Pomiędzy wołaniem kolejnych filmów odparowuje woda. Woda ta zastępowane jest przez regeneratory (dopełniacze). Efektem jest zagęszaczanie się roztworów. Najszybciej w wybielaczu i utrwalaczu powoduje intensywną krystalizację.

5. Produkty reakcji i utleniania nie ulegają szybkiej wymiany poprzez regenerator. Zwiększa się tendencja do brudzenia.

6. Utlenienie utrwalacza powoduje na początku rozkład substancji go zabezpieczającej w następnie głównego składnika czyli tiosiarczanu amonu.

 

 Przy tak małej ilości wywoływanych negatywów należy podejmować następujące kroki:

  1. Zastosować wywoływacz dostosowany do małych przerobów czyli SP45 firmy Tetenal
  2. Maksymalnie ograniczyć czas pracy wołarki w ciągu dnia (rezygnacja z usługi w ciągi 1 godziny).
  3. Sprawdzać poziomy roztworów i dolewać wodę nawet kilka razy dziennie. Wskazane są pomiary gęstości roztworów.
  4. Kupować jak najmniejsze opakowania chemii fotograficznej

 

 

Dodaj komentarz